Nowe prawo dla firm
Działalność gospodarcza

Nowe prawo dla firm? Co szykuje rząd i co to oznacza dla przedsiębiorców?

Rząd właśnie przedstawił projekt zmian w trzech ważnych ustawach. Choć sama treść może brzmieć technicznie – dotyczy bowiem kodeksu spółek, przepisów o odpowiedzialności firm oraz ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy – skutki mogą być odczuwalne zarówno dla dużych korporacji, jak i dla mniejszych przedsiębiorstw. Jak zakłada ustawodawca, zmiany mają na celu uproszczenie części przepisów, danie firmom większej przewidywalności, a jednocześnie zaostrzenie zasad tam, gdzie do tej pory odpowiedzialność była raczej iluzoryczna.

Jednym z zaproponowanych rozwiązań jest możliwość wcześniejszego uchylenia zakazu pełnienia funkcji w organach spółek. Dziś sądy obligatoryjnie orzekają zakaz wobec osób skazanych za niektóre przestępstwa gospodarcze – bez względu na okoliczności. Projekt daje tu więcej elastyczności – sąd, po upływie połowy okresu zakazu, będzie mógł uznać, że dana osoba zasługuje na drugą szansę. To zmiana, która może szczególnie zainteresować tych, którzy kiedyś popełnili błąd, ale chcą dziś wrócić do legalnej działalności gospodarczej.

Znacznie poważniejsze zmiany dotyczą odpowiedzialności firm za czyny zabronione. Obecnie, by pociągnąć firmę do odpowiedzialności, konieczny jest wcześniejszy wyrok wobec konkretnej osoby – najczęściej pracownika lub członka zarządu. Ten wymóg znika. W nowym modelu prokurator będzie mógł skierować akt oskarżenia wobec firmy niezależnie od losów sprawy karnej wobec jednostki. Wystarczy, że zostanie ustalone, iż przestępstwo zostało popełnione „w związku z działalnością podmiotu zbiorowego” i że firma mogła na nim choćby potencjalnie skorzystać. To rozwiązanie znacznie przyspieszy postępowania i może zwiększyć liczbę spraw kierowanych przeciwko firmom. Ale projekt przewiduje też istotną równowagę – firma będzie mogła zawrzeć porozumienie z prokuratorem, przyznać się, zaproponować karę i naprawić szkodę. Takie rozwiązanie ma być zatwierdzane przez sąd i – w praktyce – pozwoli uniknąć wieloletniego procesu, kosztów czy paraliżu działalności. Co więcej, w niektórych sytuacjach sąd będzie mógł nawet całkowicie odstąpić od kary, jeśli firma udowodni, że miała wdrożone skuteczne procedury zapobiegające przestępstwom i realnie dbała o zgodność z prawem. To moment, w którym compliance staje się praktycznym narzędziem ochrony.

Projekt zakłada również wprowadzenie bardziej elastycznych i proporcjonalnych kar finansowych. Obecnie maksymalna kara to 5 milionów złotych – po zmianach może to być nawet 30 milionów lub 3% rocznego przychodu firmy. Teoretycznie dużo, ale projekt daje sądom dużą swobodę w dostosowywaniu kar do skali naruszenia i kondycji finansowej firmy.

Ostatni ważny obszar to zmiany w ustawie o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (dalej jako: u.p.p.p.f.t.) Dotychczas osoby odpowiedzialne za zgłaszanie tzw. transakcji podejrzanych oraz innych okoliczności mogących wskazywać na pranie pieniędzy (czyli najczęściej tzw. MLRO – osoby wyznaczone do kontaktu z GIIF) były narażone nie tylko na sankcje administracyjne, ale również na odpowiedzialność karną – i to za czyny, które miały czysto formalny charakter. Zgodnie z art. 156 ustawy, brak zgłoszenia informacji do GIIF traktowany był jak przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. Co więcej, w praktyce dochodziło do sytuacji, w których prokuratura kwalifikowała to zachowanie jednocześnie z art. 156 u.p.p.p.f.t. oraz z art. 299 § 2 kodeksu karnego – czyli jako przestępstwo prania pieniędzy przez zaniechanie. Taki zbieg przepisów sprawiał, że osoby fizyczne – nie tylko z zarządu, ale także z kadry operacyjnej – mogły odpowiadać karnie za niedopełnienie obowiązku zgłoszenia informacji, mimo że ich działanie (lub jego brak) nie miało znamion klasycznego przestępstwa.

Projekt ustawy jednoznacznie z tym kończy. Odpowiedzialność karna zostaje wykreślona, a sankcje za takie naruszenia będą mieć wyłącznie charakter administracyjny. Już dziś ustawa przewiduje kary finansowe sięgające nawet miliona złotych, a także zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w instytucjach obowiązanych – i to właśnie te mechanizmy mają wystarczyć. Argumentacja ustawodawcy jest jasna: nie ma potrzeby wprowadzania podwójnej represji wobec tej samej osoby za to samo zachowanie. Co więcej, tego typu odpowiedzialność karna nie wynika z unijnych dyrektyw AML – Unia Europejska nie wymaga, aby za niedopełnienie obowiązków sprawozdawczych groziło więzienie. W praktyce Polska była jednym z nielicznych państw, które decydowały się na tak daleko idącą sankcję. Teraz ma się to zmienić. Sprawy mają być rozpatrywane wyłącznie w ramach GIIF i sądów administracyjnych, co oznacza większą przejrzystość, jednolitość postępowań i – dla wielu pracowników – mniejszy stres związany z pełnieniem tej funkcji.

Trudno dziś przewidzieć, w jakim dokładnie kształcie projekt ustawy zostanie przyjęty. Jednak już sama jego treść pokazuje kierunek, w jakim zmierza myślenie o odpowiedzialności firm, uproszczeniu procedur i racjonalizacji sankcji.

Zmieniające się regulacje na pewno przypominają, jak ważne jest systemowe podejście do zarządzania ryzykiem prawnym i zgodnością. Jako Kancelaria wspieramy przedsiębiorców w dostosowaniu wewnętrznych polityk, procedur AML oraz zasad zgodności z przepisami.

Zapraszamy do kontaktu!

Aleksandra Tąkiel

Aleksandra Tąkiel

Radca prawny

Email: biznesprawnik@turcza.com.pl
Telefon: +48 61 666 37 60
Mec. Aleksandra Tąkiel specjalizuje się w prawie cywilnym materialnym, procesowym oraz gospodarczym, z szczególnym uwzględnieniem świadczenia pomocy prawnej w zakresie egzekucji należności.

Bądź na bieżąco ze zmieniającym się prawem. Dołącz do subskrybentów Newslettera prawnego Kancelarii TURCZA!

    Dodaj komentarz

    Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.